Zniszczenia dachu spowodowane przez kuny to problem, który może przydarzyć się zarówno w budynkach mieszkalnych, jak i gospodarczych. Zwierzęta te potrafią wyrządzić poważne szkody, zwłaszcza w warstwie termoizolacyjnej i konstrukcji dachu. Warto wiedzieć, które elementy wymagają wymiany, a które można jeszcze uratować, szczególnie gdy chcemy ograniczyć koszty i czas trwania prac remontowych.
Po czym poznać, że kuna grasowała w dachu?
Typowe objawy to hałasy dochodzące z poddasza, wygryziona wełna mineralna, odchody oraz specyficzny zapach. W skrajnych przypadkach dochodzi również do przegryzienia folii dachowej czy nawet przewodów instalacyjnych. Im szybciej zdiagnozujemy obecność kuny, tym większe szanse na ograniczenie strat i skuteczną naprawę dachu po kunach.
Termoizolacja – najczęstsza ofiara
Kuny potrafią błyskawicznie zdewastować warstwę ocieplenia. Przeważnie niszczą:
- wełnę mineralną lub szklaną, z której tworzą sobie legowiska,
- folię paroizolacyjną,
- membranę dachową.
W praktyce oznacza to konieczność usunięcia całego ocieplenia na zainfekowanym odcinku. Wełna traci swoje właściwości izolacyjne nie tylko przez fizyczne uszkodzenia, ale także przez zawilgocenie i zanieczyszczenia biologiczne. Folii i membran z dziurami nie da się naprawić, więc muszą zostać wymienione.
Konstrukcja dachu a kuny – czy belki są do uratowania?
Jeśli kuna nie zdążyła przegryźć konstrukcyjnych elementów dachu, jak krokwie czy łaty, możliwe jest ich pozostawienie po dokładnej dezynfekcji i zabezpieczeniu przed kolejnymi wtargnięciami. Jeżeli jednak widoczne są ślady żerowania, ubytki w drewnie lub zawilgocenia, nie obejdzie się bez wymiany uszkodzonych fragmentów. W razie wątpliwości należy wykonać ekspertyzę techniczną.
Naprawa dachu po kunach
Sam remont to tylko połowa sukcesu. Najważniejsze jest:
- całkowite usunięcie zanieczyszczonych materiałów,
- dezynfekcja wszystkich powierzchni i konstrukcji,
- odbudowa izolacji termicznej i paroizolacyjnej,
- zabezpieczenie dachu przed ponownym wtargnięciem kuny (np. siatkami stalowymi, kratkami wentylacyjnymi, specjalnymi repelentami).
Czy cały dach trzeba rozbierać?
Niekoniecznie. Wszystko zależy od skali zniszczeń. W wielu przypadkach wystarcza częściowy demontaż pokrycia dachowego od strony poddasza, zwłaszcza jeśli warstwy są łatwo dostępne. Jeżeli jednak doszło do przesiąknięcia ocieplenia lub zniszczenia konstrukcji, niezbędny może być szerszy zakres prac. Tu kluczowa jest wiedza fachowców.
Dlaczego warto powierzyć naprawę firmie Rebizant?
Rebizant specjalizuje się w naprawach dachów po kunach, z uwzględnieniem zarówno przywrócenia pełnej funkcjonalności dachu, jak i zabezpieczenia go przed ponowną inwazją. Korzystają wyłącznie z materiałów renomowanych producentów, takich jak Bauder czy Isover, oraz wykonują prace zgodnie z aktualnymi normami budowlanymi. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i precyzji działania, oferują rozwiązania trwałe i dopasowane do konkretnego przypadku.
Rebizant to gwarancja skutecznej naprawy i spokoju na lata.
Skontaktuj się z firmą Rebizant:
tel. 667 103 904
e-mail: biuro@rebizant.pl
www.izolacjedachu.pl
Materiał zewnętrzny
















