Minęły już czasy, gdy blask i przepych życia w mieście kusiły wszystkich bez wyjątku. Coraz więcej mieszkańców miast tęskni dziś za sielankowym życiem na wsi. Dla 30-letniej Mailen Mikkelsen ta tęsknota za powrotem do prostoty stała się rzeczywistością
.
Dwa lata temu Mailen wraz z chłopakiem przeprowadziła się do Egersund — urokliwego miasteczka w regionie Rogaland w Norwegii — gdzie jej partner odziedziczył rodzinne gospodarstwo.
Choć w dłuższej perspektywie planują prowadzić farmę, ich priorytetem stał się remont domu, który skrywa wspomnienia z dzieciństwa jej partnera. „Ważne jest dla nas, żeby zachować własny styl i żeby oboje czuli się tu dobrze i lubili to miejsce” – mówi Mailen.
Przystępna elegancja: dom na nowo
Aby rozpocząć swoją metamorfozę, para korzysta z platformy zakupowej Temu, oferującej produkty bezpośrednio od producentów – od elementów wystroju wnętrz, przez pościel, po codzienne drobiazgi, takie jak wazony, lampki LED, dozowniki do mydła czy trawy pampasowe.
„Temu ma naprawdę ogromny wybór” – mówi Mailen. – „Znacznie łatwiej jest znaleźć dokładnie to, czego szukam. Jeśli potrzebuję czegoś w konkretnym kolorze, wystarczy kilka kliknięć.”
Dla młodej pary przystępność cenowa to kolejny kluczowy czynnik przy urządzaniu wnętrz. Znalezienie poszewek na poduszki, sztucznych kwiatów czy lampek LED, które pasują do całości wystroju, nie musi oznaczać dużych wydatków.
„Nie trzeba wydawać fortuny, żeby stworzyć przytulny dom” – dodaje Mailen. – „Mam wrażenie, że kupując produkty do wnętrz na Temu, naprawdę dostaję więcej za swoje pieniądze.”
Porady wnętrzarskie
Od czasu przeprowadzki para intensywnie pracuje nad remontem salonu i kuchni. W planach mają również pozostałe pomieszczenia, a inspiracje czerpią z mediów społecznościowych, łącząc je z własnym stylem.
Mailen poleca korzystanie z grup na Facebooku i Instagrama, a także próbowanie dekoracji DIY z pomysłami z Pinteresta.
Jednym z jej ulubionych zakupów z Temu jest elegancki czarny, błyszczący wazon, który ustawiła w łazience, by dodać wnętrzu odrobiny klasy.
Mailen jest też zadowolona z ceny. „Kosztował mnie mniej niż 200 NOK, a patrząc na jakość, w Norwegii zapłaciłabym pewnie dużo więcej” – mówi.

„Mam szczęście, bo wszystko, co kupiłam do wystroju, spełniło moje oczekiwania” – dodaje. – „Warto przed zakupem czytać opinie, żeby uniknąć nietrafionych produktów.”
Mailen jest dumna ze swojego domu i uwielbia, gdy znajomi chwalą jej wystrój. „To miłe, gdy przyjaciele pytają, skąd mam coś, na przykład w salonie. Wtedy zazwyczaj wysyłam im link, żeby mogli kupić to samo.”
Materiał zewnętrzny











