Kiedy od okien ciągnie chłodem, mówimy, że są już stare. Kiedy z ulicy dochodzi coraz więcej hałasu, winimy cienkie ściany, a wyższy rachunek tłumaczymy drożejącym ogrzewaniem. Tymczasem przyczyną bywa gumowa uszczelka wokół skrzydła. Wraz z upływem lat twardnieje i się spłaszcza, więc po zamknięciu okna zostaje szczelina na milimetr czy dwa. Tyle wystarczy, żeby do pokoju wpadało zimne powietrze i szum ulicy. W łazience taka sama szczelina przy drzwiach kabiny oznacza wodę na podłodze. Poniżej pokazujemy, jak w kilka minut sprawdzić uszczelkę bez żadnych narzędzi i po czym poznać, że trzeba ją wymienić.
Na czym polega weryfikacja wytrzymałości uszczelnień?
Weryfikacja wytrzymałości uszczelnień brzmi jak zadanie dla laboratorium i tam rzeczywiście się ją prowadzi. Próbkę gumy zgniata się o jedną czwartą grubości i trzyma w nagrzanej komorze przez dobę, a w dłuższych próbach nawet tysiąc godzin, czyli blisko sześć tygodni. Inne próbki naciąga się i zamyka w komorze z ozonem, który występuje też w zwykłym powietrzu i nawet w małych ilościach powoduje pękanie napiętej gumy.
Skutki obu procesów łatwo zauważysz też w domu. Pierwszy sygnał to spłaszczenie. Nowa uszczelka po otwarciu okna od razu wraca do swojego kształtu, a zużyta zostaje wgnieciona tam, gdzie dociskała ją rama. Drugi sygnał to drobne rysy na zgięciach i w narożnikach, czyli tam, gdzie materiał jest najmocniej napięty. Tempo zużycia zależy od materiału i miejsca pracy. Ta sama uszczelka inaczej starzeje się w drzwiach do sypialni, a inaczej w oknie od strony południowej.
Po czym poznać, że uszczelka jest zużyta?
Zużytą uszczelkę łatwiej usłyszeć niż zobaczyć. Przy silnym wietrze okno zaczyna cicho gwizdać, kiedy powietrze przeciska się przez szparę przy skrzydle. Drzwi wejściowe trzaskają głośniej, bo guma nie wycisza już uderzenia o futrynę. Warto też uważniej spojrzeć na parapet. Jeśli kurz zbiera się wąskim pasem przy ramie, a nie równo na całej powierzchni, oznacza to, że w tym miejscu wpada powietrze z zewnątrz i niesie ze sobą pył.
Jak przeprowadzić weryfikację wytrzymałości uszczelnień w domu?
Najlepszy moment na sprawdzenie uszczelek to wietrzny dzień. Wiatr wpycha wtedy powietrze w każdą szparę, więc nieszczelności łatwiej wyczuć i usłyszeć. Dobrze jest przejść po kolei przez wszystkie okna i drzwi, także te, których prawie się nie otwiera. Ich uszczelki są ściśnięte bez przerwy, a stały nacisk im nie służy. Przyda się druga osoba do pomocy i telefon do notatek.
-
kartka papieru – zamknij na niej okno w kilku miejscach obwodu i spróbuj ją wyciągnąć. Tam, gdzie wysuwa się bez oporu, uszczelka się nie dociska,
-
latarka – po zmroku jedna osoba świeci wzdłuż zamkniętych drzwi, a druga patrzy z ciemnego pomieszczenia po drugiej stronie. Każdy przebłysk to szczelina,
-
nacisk palcem – sprawna uszczelka po wciśnięciu od razu wraca do kształtu, zużyta podnosi się powoli albo wcale,
Wyniki warto czytać razem. Szczelina na całym obwodzie i spłaszczona guma wskazują na zużytą uszczelkę. Szczelina tylko przy jednym boku, przy uszczelce, która wszędzie wygląda podobnie, sugeruje raczej rozregulowane okno. Zanim więc zamówisz nowe uszczelki, sprawdź, czy przyczyna nie leży gdzie indziej.
Czy to na pewno wina uszczelki?
Większość współczesnych okien z PCV i drewna ma regulowany docisk. Dlatego zanim uszczelka trafi na listę zakupów, warto sprawdzić, czy da się ją usunąć śrubokrętem albo kluczem.
Kiedy wystarczy wyregulować okno?
W oknie za docisk odpowiadają okucia. To metalowe elementy ukryte w krawędzi skrzydła, które po przekręceniu klamki zahaczają o ramę i przyciągają do niej skrzydło. Na krawędzi widać niewielkie bolce. Obrócenie ich kluczem imbusowym zmienia siłę docisku, więc jeśli kartka wysuwa się tylko przy klamce albo tylko przy zawiasach, często wystarczy regulacja w tym jednym miejscu. Sytuacja wygląda inaczej, gdy uszczelka jest twarda i płaska. Mocniejszy docisk jeszcze bardziej ją zgniecie, a klamka może zacząć ciężko chodzić.
Para między szybami i woda w ramie. Co to oznacza?
Niektóre niepokojące sygnały tylko przypominają zużytą uszczelkę. Mgła między szybami oznacza nieszczelny pakiet szybowy i w tej sytuacji pomoże tylko jego wymiana. Woda stojąca w dolnym rowku ramy po ulewie zwykle wskazuje na zatkane otwory odpływowe, przez które powinna wypływać na zewnątrz. Rosa na szybie od strony pokoju to z kolei znak, że w domu jest za wilgotno. Zachowaj szczególną uwagę przy oknach, w których fragment uszczelki jest płaski albo w ramie zamontowano nawiewnik. To rozwiązanie, które zapewnia dopływ świeżego powietrza, a jego zaklejenie może skończyć się zaparowanymi szybami i pleśnią.
Kiedy uszczelki nadają się do wymiany?
Uszczelka nie ma daty ważności, więc o wymianie decyduje jej stan, a nie wiek. Jeśli regulacja okuć nie pomogła, warto ją dokładnie obejrzeć. Do wymiany nadaje się uszczelka twarda jak plastik, popękana w narożnikach albo lepka w dotyku. Lepkość to znak, że z tworzywa uchodzą materiały, które nadawały mu miękkość. Wymiany wymaga też uszczelka, która wysuwa się z rowka, odkleja od ramy albo została zamalowana przy odnawianiu okna.
Jak dobrać nową uszczelkę?
Najlepszym wzorem jest kawałek starej uszczelki wyjęty w całości, razem z częścią osadzoną w rowku. Na nim mierzy się szerokość i wysokość przekroju. Uszczelki w oknach z PCV i nowszych drewnianych mają stopkę, czyli wąski grzbiet wciskany w rowek ramy, więc nowa musi mieć stopkę tej samej szerokości. W starych oknach drewnianych rowka często nie ma. Wtedy stosuje się uszczelki samoprzylepne albo profile do starych okien i drzwi, na przykład z TPE.
Do okien i drzwi zewnętrznych najczęściej wybiera się EPDM, czyli kauczuk syntetyczny odporny na słońce, mróz i ozon. Uszczelki z miękkiego PVC są tańsze, ale szybciej twardnieją. Uszczelki sprzedaje się zwykle na metry, a towar cięty na wymiar nie podlega zwrotowi, dlatego obwód skrzydła warto zmierzyć przed zamówieniem z niewielkim zapasem na narożniki.
Jak często przeprowadzać domową weryfikację wytrzymałości uszczelnień?
Po wymianie warto zrobić zdjęcie nowej uszczelki i zapisać jej symbol oraz datę montażu, najlepiej razem z dokumentami okien. Za kilka lat taki zapis oszczędzi szukania zamiennika i zgadywania wymiarów. Test kartki można z kolei powtarzać raz w roku, na przykład przy myciu okien. Zajmuje kilka minut, a pozwala zauważyć słabnący docisk, zanim pojawią się przeciąg albo woda na parapecie.
Artykuł sponsorowany.











